Należyta staranność – KSC
Czy ktoś dziś o niej pamięta?
Dzisiaj przykład dotyczący szacowania ryzyka. Art. 8. pkt. 1 prowadzenie systematycznego szacowania ryzyka wystąpienia incydentu oraz zarządzanie tym ryzykiem.
-
identyfikacja (nazwanie, opisanie, określenie właścicielstwa) systemów będących przedmiotem oceny,
-
wyznaczenie do oceny wszystkich systemów mających wpływ na usługę, ze szczegółowością umożliwiającą skuteczną ocenę bezpieczeństwa,
-
zdefiniowanie (jeżeli jeszcze nie są zdefiniowane) kryteria oceny systemu – czyli co oznacza dla nas system bezpieczny, z niskim prawdopodobieństwem wystąpienia zagrożenia,
-
identyfikacja i ocena słabości – niespełnionych kryteriów – które mogą przyczynić się do powstania incydentu,
-
szacowanie ryzyka – określenie jego poziomu w zestawieniu z krytycznością i oceną słabości zidentyfikowanie działań naprawczych,
-
z obowiązkowym wskazaniem właściciela ryzyka, ale również uzgodnieniem z nim działania,
-
zatwierdzenie działania przez najwyższe kierownictwo,
-
monitorowanie realizacji działania, tak aby w sposób skuteczny zostało wdrożone.
Na pewno takiego opisu oceny ryzyka nie znajdziemy w ustawie. Znajdziemy go w normach i standardach przywoływanych często na stronie cyberustawa.pl. Znajdziemy też w wynikach ocen ryzyka przeprowadzanych przez wiele agencji rządowych krajów w których zarządza się cyberbezpieczeństwem.
Czy w związku z tym powinniśmy zachować należytą staranność i zrobić ocenę ryzyka w krokach zgodnych ze standardami?
Czy po prostu wypełnić kartkę A4 lub prosty arkusz kalkulacyjny i zaraportować zwycięstwo? Jak sądzicie?
Zobacz także
To jedno z tych wdrożeń, które są jednocześnie ciekawe technologicznie i wymagające operacyjnie. Realizacja rozwiązania klasy Cross Domain Security wymaga nie tylko specjalistycznej wiedzy z zakresu cyberbezpieczeństwa, ale także dogłębnego zrozumienia procesów biznesowych oraz rygorystycznych wymagań infrastruktury krytycznej. W tym projekcie kluczowe było połączenie najwyższego poziomu bezpieczeństwa z ciągłością działania systemów IT i OT.
Świat biznesu mierzy się dzisiaj z nieustanną zmiennością, dlatego Plan ciągłości działania stał się strategicznym narzędziem koniecznym dla organizacji. Choć wiele firm nadal traktuje go jako dodatkowy dokument, w praktyce to Plan ciągłości działania decyduje o tym, czy przedsiębiorstwo poradzi sobie w obliczu poważnych zakłóceń. Bez właściwego przygotowania nawet krótkotrwała awaria może doprowadzić do utraty reputacji, klientów i stabilności finansowej.
